Siłami natury czy cesarskie cięcie – jak rodzaj porodu wpływa na mikrobiotę dziecka
Narodziny dziecka to jedno z ważniejszych wydarzeń w życiu rodziny. Przygotowujemy się do tego, chodząc do szkoły rodzenia. Dbamy o dietę i kompletujemy wyprawkę. Ale czy wiesz, że od rodzaju porodu zależy, jak ukształtuje się mikroflora jelit twojego dziecka?
Z punktu widzenia mikroflory jelit korzystniejszy jest poród siłami natury. To wtedy noworodek, przechodząc przez kanał rodny, kolonizuje się przede wszystkim bakteriami zarówno z rodzaju Lactobacillus, jak i niepatogenną formą Escherichia coli i Enterococcus spp. z przewodu pokarmowego i pochwy matki[1]. Są to mikroorganizmy, które odpowiadają m.in. za aktywację komórek układu odpornościowego. Przygotowują też środowisko jelit do rozwoju bakterii bezwzględnie beztlenowych.
Poród drogą cesarskiego cięcia jest zdecydowanie bardziej sterylny. Ma to swoje konsekwencje, bowiem jelita noworodka są kolonizowane przede wszystkim bakteriami ze skóry matki oraz personelu, a także szczepami szpitalnymi. U dzieci, które urodziły się poprzez cesarskie cięcie, kolonizacja przewodu pokarmowego przez bakterię istotną dla zachowania zdrowia – Bifidobacterium – jest opóźniona o 180 dni w porównaniu z noworodkami urodzonymi naturalnie[2].
Pamiętajmy jednak, że cesarskie cięcie to zabieg, który wykonuje się w sytuacjach medycznie uzasadnionych. Poród naturalny nie zawsze jest bowiem możliwy. W takich sytuacjach jednak warto mieć na uwadze wsparcie mikrobioty naszej pociechy.
Cenne mleko mamy
Źródło: Adobe Stock
Prawidłowy skład mikroflory jelit częściowo może przywrócić karmienie piersią. Jest jednak jeden warunek: noworodek musi zostać dostawiony do piersi bezpośrednio po porodzie.
Pokarm matki jest odpowiedni pod względem składu ilościowego i jakościowego bakterii jelitowych. Cenna jest zwłaszcza siara, która zawiera bakterie z rodzaju Bifidobacterium i Lactobacillus oraz oligosacharydy stymulujące ich wzrost. Wyróżnia się ponadto wysokim poziomem przeciwciał, cytokin i czynników przeciwzapalnych.
Jeśli więc tylko mamy taką możliwość, starajmy się karmić dziecko piersią. Po cesarskim cięciu nie jest to zadanie proste, jednak warto skonsultować się z doradcą laktacyjnym lub doświadczoną położną, które podpowiedzą, w jakiej pozycji karmić dziecko, by zmniejszyć nacisk na ranę pooperacyjną oraz odpowiedzą na nurtujące młodą mamę pytania.
Niezwykle ważny jest też kontakt "skóra do skóry", który nie tylko złagodzi stres związany z porodem, ale też wspomoże kolonizację jelit bakteriami. Dzieci urodzone drogą cesarskiego cięcia w Polsce są najczęściej w pierwszej kolejności kangurowane przez tatę. To nie tylko buduje więź między rodzicem a noworodkiem, ale też pozytywnie oddziałuje na mikrobiom.
Źródło: Adobe Stock
Wsparciem dla flory bakteryjnej jelit noworodka urodzonego drogą cesarskiego cięcia mogą być probiotyki wieloszczepowe, których działanie potwierdzono w licznych badaniach naukowych. Jedną z kluczowych kwestii jest to, aby preparat był dopuszczony do stosowania u dzieci od pierwszego dnia życia, również u dzieci urodzonych przedwcześnie. Probiotyki wieloszczepowe mogą działać synergistycznie, to znaczy, że wspólne działanie tak dobranych szczepów w produkcie daje lepsze rezultaty, niż suma działania pojedynczych szczepów. Dlatego probiotyki wieloszczepowe są bardziej wskazane do stosowania podczas wsparcia i odbudowy prawidłowego mikrobiomu niemowląt i dzieci. Niektóre szczepy probiotyków, takie jak Bifidobacterium infantis, mogą zmniejszać objawów kolki u niemowląt. Poprawiają też trawienie laktozy i mogą przyczyniać się do zmniejszenia dyskomfortu jelitowego. Wspierają w tym Lactobacillusy, które dodatkowo stwarzają właściwe warunki dla wzrostu i rozwoju innych pożytecznych bakterii jelitowych i utrudniają zasiedlanie delikatnych jelit maluszka przez patogeny takie jak grzyby, wirusy i bakterie chorobotwórcze.
Ktoś zapyta, dlaczego tak wiele uwagi poświęcamy jelitom dziecka. Okazuje się jednak, że bakterie jelitowe mają duży wpływ na rozwijający się system odpornościowy noworodka. Stymulują tkankę limfatyczną związaną ze śluzówką jelit do produkcji przeciwciał skierowanych przeciwko patogenom.
Wiadomo już, że dysbioza jelit może prowadzić do przewlekłego stanu zapalnego, co ma związek z objawami alergii, reakcją autoimmunologiczną oraz neurodegeneracyjną. Troska o mikrobiom jest więc niezwykle ważna.
Co niszczy florę bakteryjną jelit? Wsparcie mikroflory jelit jest bardzo ważne. Trzeba jednak pamiętać, że te mikroorganizmy są niezwykle wrażliwe i o zaburzenie równowagi nietrudno. A to już prosta droga do dysbiozy jelitowej, która może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia.
fot.: Adobe Stock
Niezaprzeczalnie antybiotyki przyczyniły się do spadku zachorowalności na choroby bakteryjne oraz śmiertelności z ich powodu. Niestety, mają też ciemną stronę: redukują liczbę poszczególnych szczepów bakterii i prowadzą do modyfikacji składu mikroflory jelitowej.
fot.: Adobe Stock
Niesteroidowe leki przeciwzapalne. Jeśli NLPZ podawane są przewlekle, mogą powodować istotne zmiany w składzie i liczbie bakterii jelitowych, np. o 80 proc. zmniejszają liczbę bakterii z rodzajów Actinobacteria oraz Bifidobacterium. Ibuprofen, choć dostępny bez recepty, musi być zatem podawany z rozwagą.
fot.: Adobe Stock
Niekorzystnie na mikrobiotę wpływa silny i długotrwały stres. U dziecka może go wywołać dyskomfort związany z kolką niemowlęcą, której występowanie nie bez przyczyny łączy się z zaburzeniami mikroflory jelitowej.
fot.: Adobe Stock
Współcześnie żyjemy w bardzo sterylnych warunkach. Dużą wagę do czystości przywiązujemy zwłaszcza wtedy, kiedy na świecie pojawia się dziecko. Taki nadmiar higieny jednak szkodzi i może zwiększać skłonność do alergii.
fot.: Adobe Stock
Bibliografia:
[1] Bartnicka A., Gałęcka M., Mazela J., Wpływ czynników prenatalnych i postnatalnych na mikrobiotę jelitową noworodków, Standardy medyczne/ Pediatria 2016, t. 13: 165-172.
[2] Witkowska-Wirstlein R., Jurczyk M. U., Czynniki determinujące kolonizację przewodu pokarmowego noworodka, Polski Przegląd Nauk o Zdrowiu 3 (48) 2016: 285-289.